Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędrówka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wędrówka. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 października 2015

Jak żyć, czyli codzienne rozterki mieszkańca Ziemi. | Klony cz.21 Opowiadania science-fiction

Wylądowałem. Gąszcz myśli płynie z samego środka a ja w zderzeniu ogromu świata zastanawiam się jak żyć.

Jak żyć królu?

Pierwszym kierunkiem, który wydaje się być najbardziej racjonalny jest oddanie się w profesjonalne ręce, by czujna opieka miała piecze nad niekontrolowanymi zachowaniami. Na świecie istnieje infrastruktura szpitalna, a łóżka z akcesoriami kuszą każdego zamieszkałego. Tam będzie mi dobrze, nawet sonda i cewnik nie wzburzy mojego poczucia bezpieczeństwa. Niestety i w tym miejscu pojawiają się komplikację. Lekarze również mają swoje potrzeby, a stare techniki leczenia spadają jak grom z jasnego nieba. No nic może w innym kierunku.

Przygniatające sprawy nasilają tezę o szybkim działaniu. Wiadomo, gdy się ktoś śpieszy to się diabeł cieszy, więc spokojnie ja ze swoim ja snuje plan na najbliższe dni, tygodnie i miesiące. Jest tyle fajnych opcji, wyjazdy zdają się być na wyciągnięcie ręki a zaszycie się w wielkiej metropolii i wejście w tłum przechadzających się ulicami ludzi daje możliwości bycia anonimowym. Może na Zachód ... Może w stronę stolicy Europejskiej, tam mają wyższy poziom cywilizacyjny a i może mnie dopuszczą do tych zdobyczy wolności...



Całość rozmyślania przerywa dźwięk telefonu. Mieszkaniec wraca do swojego M4 i zdaje sobie sprawę, jak trudno jest coś zmienić. Ogląda zasób swojego portfela. Odkłada go na półkę i podąża po następną szklankę wódki z red bullem. Zdaje sobie sprawę, że niby coś robiąc pogrąża się a kierunek z horyzontalnym znakiem "Rzeźnia dla koni" zdaje się być nieunikniony. No nic narazie będe grał na ZWŁOKĘ a później zobaczymy ...


wtorek, 6 października 2015

Kartagina, Portugalia, Barcelona a może jeszcze Burkino Faso | Klony cz.20 Opowiadania science-fiction



Nazwy w systemie są znane. Jednak sam fakt takowego nazewnictwa musi mieć jakiś głębszy sens, symbolikę a może nawet i ważne przesłanie. Jak Kartaginę można zrozumieć, przeglądając informację jak się Kartagina miała, co w niej robiono tak Portugalię i Barcelonę już nie jest tak prosto odkryć. Może przyjdzie czas by stwierdzić skąd te nazwy się wzięły.

Piter operuje swoimi nazwami. Z racji, że natknął się na nazewnictwo geograficzne postanowił kontynuować panujące tu zwyczaje. I tak na mapie Pitera pojawiają się: Izrael i Egipt. Może biblijna droga z wyprowadzenia Żydów z Egiptu ma swoje odzwierciedlenia w tym API, może znajdziemy pewne wspólne punkty. Z racji że gdziekolwiek się nie spojrzy jest jakoś  dziwnie i zniekształcono, a lustrzane odbicia i krzywe zwierciadła zdominowały świat Pono nasze nazwy również odwracamy i droga tym razem przechodzi z Izraela do Egiptu. Jeszcze trochę i egipskie ciemności się i tutaj pojawią.:)

W geografii systemowej są również inne nazwy kluczowe. Możemy wymienić tutaj Syrie, Burkino Faso, San Francisco, Neapoli, Moskwę, Chrzanów, Kraków i Warszawę. Ogólnie w bazie można założyć, że będzie wszystko a mapki geograficzne łatwo opatrzyć etykietkami i odpowiednimi srzałkami. Piękne atlasy, kolorowe, tutaj morze tam góry, nic tylko jeździć palcem po mapie i cieszyć się z takiej możliwości.

Pono szuka miejsca dla siebie. Przeglądając opcje zwraca uwagę na warunki panujące na danym obszarze. Australia? Hmm, raczej nie, jest jednak inaczej niż na gorących piaskach i nie ma tego czegoś. Może wyspy kanaryjskie, palmy, słomka i murzynki wachlujące i zawsze gotowe na "Podejdź bliżej" ? Ta opcja wydaje się całkiem przyjazna i ładnie komponuje się z zamierzoną emeryturą i problemami z kręgosłupem.

No nic czas zejść na ziemie. Na stole czekają rachunki do zapłacenia a wyjście do sklepu po bułki staje się codzienną udręką. Powoli do przodu.