piątek, 23 października 2015

Rodzina w systemie | Klony cz.22 Opowiadania science-fiction

Rodzina jest najważniejsza. Wszystko wychodzi z rodziny, a jedzenie przy wspólnym stole jest esencją tej najmniejszej wspólnoty.

rodzina - komórka społeczna

Dzieci zaczęły zastanawiać się co będą jeść. Nieustający głód skontrastowany z pełnymi półkami sklepowymi dodatkowo zwiększa napięcie. Stworzyciel dał i co spożywać jednak samodzielność w zdobyciu pokarmu zdaje się trudną barierą do przejścia. Dzieci łatwiej pojęły warunki panujące w świecie i jasny, klarowny plan odżywiania zagościł na stale w ich świadomości. Jak wiemy konflikt rodzice - dzieci istniejący od zawsze, przejawiający się okresami buntu, karami i zabraniem kabla zasilającego do komputera i tu ma swoje miejsce. Opiekunowie stanowczo zaprotestowali przeciwko samowoli swoich pociech i przyjęli własne rozwiązania prowadzące do sytości i braku pragnienia.

Pono z uśmiechem i triumfem wskazuje na szablonowe relacje panujące w rodzinie. Widocznie kampanie prorodzinne zrobiły swoje a wszyscy zrozumieli jak ważna jest ta najmniejsza komórka społeczna. Na świecie zaczęło się mówić, że w rodzinie jest siła i z rodziną "nie zginiesz". Do całości tematu prorodzinnego Pono dorzucił swój obraz najbliższej rodziny. Plany dla każdego członka wydają się być perfekcyjnie dopracowane, że najwięksi myśliciele nie mogą wtrącić swoich trzech groszy. Córka jak po sznurku, synek jak gwiazda z czterema świecącymi punktami, a żona jak fioletowy dumny paf.

środa, 14 października 2015

Jak żyć, czyli codzienne rozterki mieszkańca Ziemi. | Klony cz.21 Opowiadania science-fiction

Wylądowałem. Gąszcz myśli płynie z samego środka a ja w zderzeniu ogromu świata zastanawiam się jak żyć.

Jak żyć królu?

Pierwszym kierunkiem, który wydaje się być najbardziej racjonalny jest oddanie się w profesjonalne ręce, by czujna opieka miała piecze nad niekontrolowanymi zachowaniami. Na świecie istnieje infrastruktura szpitalna, a łóżka z akcesoriami kuszą każdego zamieszkałego. Tam będzie mi dobrze, nawet sonda i cewnik nie wzburzy mojego poczucia bezpieczeństwa. Niestety i w tym miejscu pojawiają się komplikację. Lekarze również mają swoje potrzeby, a stare techniki leczenia spadają jak grom z jasnego nieba. No nic może w innym kierunku.

Przygniatające sprawy nasilają tezę o szybkim działaniu. Wiadomo, gdy się ktoś śpieszy to się diabeł cieszy, więc spokojnie ja ze swoim ja snuje plan na najbliższe dni, tygodnie i miesiące. Jest tyle fajnych opcji, wyjazdy zdają się być na wyciągnięcie ręki a zaszycie się w wielkiej metropolii i wejście w tłum przechadzających się ulicami ludzi daje możliwości bycia anonimowym. Może na Zachód ... Może w stronę stolicy Europejskiej, tam mają wyższy poziom cywilizacyjny a i może mnie dopuszczą do tych zdobyczy wolności...



Całość rozmyślania przerywa dźwięk telefonu. Mieszkaniec wraca do swojego M4 i zdaje sobie sprawę, jak trudno jest coś zmienić. Ogląda zasób swojego portfela. Odkłada go na półkę i podąża po następną szklankę wódki z red bullem. Zdaje sobie sprawę, że niby coś robiąc pogrąża się a kierunek z horyzontalnym znakiem "Rzeźnia dla koni" zdaje się być nieunikniony. No nic narazie będe grał na ZWŁOKĘ a później zobaczymy ...


wtorek, 6 października 2015

Kartagina, Portugalia, Barcelona a może jeszcze Burkino Faso | Klony cz.20 Opowiadania science-fiction



Nazwy w systemie są znane. Jednak sam fakt takowego nazewnictwa musi mieć jakiś głębszy sens, symbolikę a może nawet i ważne przesłanie. Jak Kartaginę można zrozumieć, przeglądając informację jak się Kartagina miała, co w niej robiono tak Portugalię i Barcelonę już nie jest tak prosto odkryć. Może przyjdzie czas by stwierdzić skąd te nazwy się wzięły.

Piter operuje swoimi nazwami. Z racji, że natknął się na nazewnictwo geograficzne postanowił kontynuować panujące tu zwyczaje. I tak na mapie Pitera pojawiają się: Izrael i Egipt. Może biblijna droga z wyprowadzenia Żydów z Egiptu ma swoje odzwierciedlenia w tym API, może znajdziemy pewne wspólne punkty. Z racji że gdziekolwiek się nie spojrzy jest jakoś  dziwnie i zniekształcono, a lustrzane odbicia i krzywe zwierciadła zdominowały świat Pono nasze nazwy również odwracamy i droga tym razem przechodzi z Izraela do Egiptu. Jeszcze trochę i egipskie ciemności się i tutaj pojawią.:)

W geografii systemowej są również inne nazwy kluczowe. Możemy wymienić tutaj Syrie, Burkino Faso, San Francisco, Neapoli, Moskwę, Chrzanów, Kraków i Warszawę. Ogólnie w bazie można założyć, że będzie wszystko a mapki geograficzne łatwo opatrzyć etykietkami i odpowiednimi srzałkami. Piękne atlasy, kolorowe, tutaj morze tam góry, nic tylko jeździć palcem po mapie i cieszyć się z takiej możliwości.

Pono szuka miejsca dla siebie. Przeglądając opcje zwraca uwagę na warunki panujące na danym obszarze. Australia? Hmm, raczej nie, jest jednak inaczej niż na gorących piaskach i nie ma tego czegoś. Może wyspy kanaryjskie, palmy, słomka i murzynki wachlujące i zawsze gotowe na "Podejdź bliżej" ? Ta opcja wydaje się całkiem przyjazna i ładnie komponuje się z zamierzoną emeryturą i problemami z kręgosłupem.

No nic czas zejść na ziemie. Na stole czekają rachunki do zapłacenia a wyjście do sklepu po bułki staje się codzienną udręką. Powoli do przodu.

piątek, 2 października 2015

Tworzenie absolutne - kto co ma to ma | Klony cz.19 Opwiadania science-fiction

Świat idzie do przodu. 

Na blogach wciąż bryluje Pono a jego kreatywność zaskakuje nawet najwyśmienitsze istoty. Dziś postanowił stworzyć sferę intymną, tak bardzo przecież potrzebną ludziom kulturalnym. Po początkowym wstępie przystąpił do kreowania gry wstępnej. Pojawiły się umizgi i zagrywki, wobec których żaden wąż nie przejdzie obojętnie a pobudzające feromony rozpalą męską część do czerwoności. Do pełni szczęścia zabrakło finiszowania, tak to też już jest i zapowiada się dla lewej strony całkiem smacznie.

- Jakto bez pejczów?
- Rozumiesz, jest ORYGINALNY,
- ale, przecież k..y się nie je,
- przyzwyczaicie się, a stopniowo obędzie się bez odruchów wymiotnych.

W takcie procesu tak ciężkiego i wytrwałego, że nawet lekkie przeziębienie wkradło się do stworzyciela, nadszedł czas na idealne życie w królestwie. Król nieco zmęczony, przełożył nogę na nogę, wzdychnął i rzekł: Niech mają.

Trzeba jednak pamiętać, że nie obędzie się bez agroturystyki na tym blogu. Swoboda i swawola, muczenie i buczenie i program szablonowy daje tak oczekiwany swojski klimat na łonie natury. Może po całości będzie mliko i wędzony oscypek, kto wie ...

ulubiona owieczka stworzyciela Pono


czwartek, 10 września 2015

Jest takie miejsce na ziemi ... | Klony cz.18 Opowiadania science-fiction

W toku aplikacyjnym wychodzą na jaw pewne zależności rządzące się światem, życiem społecznym, aktywnościami. Dla zwykłego szarego człowieka świat praworządności po odkryciu faktów runął by w gruzach a idea państwa, organizacji opartych o normatywność jawi się jak pic na wodę fotomontaż.
Ale nie wszędzie. Jest takie miasto na ziemi, gdzie naprawdę warto żyć, gdzie wszyscy chodzą z uśmiechami na twarzach i gdzie nie ma nic nikt do ukrycia (chyba że są inne uwarunkowania*).


wolność, równość, bezpieczeństwo, przyjaźń - wizytówka mojego miasta


1 sytuacyjka
Sąsiedzi spotykają się przy wejściu do klatki schodowej. Rencista z parteru zdążając do swojego wozu i wysoki mężczyzna z wyższych kondygnacji bloku. Zimnym wzrokiem wymieniają ze sobą spojrzenie i szybkim "dzieńdobry" kończą bezpośredni kontakt, przechodząc dalej, każdy w swoją stronę, ze swoim bagażem prywatnych spraw. Podczas kontaktu nie ujawniają zażyłości ich łączących, byłoby to nie na miejscu, mogłoby zaszkodzić niż pomóc w nawiązywaniu jeszcze silniejszych relacji, a mijanie się mogło by przerodzić się w rozmowę.

2 sytuacyjka
Piter surfuje po internecie. Nerwowe kroki na górze wzbudzają pewne napięcie, szybko zaznaczone przez klapki lub innego typu obuwie, próbują coś powiedzieć nie wprost i zaznaczyć swoją obecność w świecie. Z dołu docierają komentarze na temat przeglądanych stron. Wszedł tam, odkrył tamto. Wszystko odbywa się w jednym pionie, gdzie lokatorzy oddzieleni są betonowymi stropami a gdzie związki sąsiedzkie zawierają się tylko w mijaniu na ulicy i pozdrowieniu wzajemnym.

3 sytuacyjka
Zainteresowanie wzajemne sięga zenitu. Pojawiają się pytania co gdzie i kiedy, dlaczego? Gdzie pracuje ten, albo gdzie wychodzi rankiem tamten, z czego oni żyją i czy skromna rencina starcza na leki. Chciałoby się dowiedzieć jednak pytania wprost są nieprzyzwoite i nie kutlturalne, zostaje tylko baczna obserwacja zachowań społeczności i poleganiu na własnym ciągu wnioskującym. Oczywiście wzajemnie mieszkańcy wyczekują odruchów bezpośrednich, jakieś miłe słowo wypowiedziane ukradkiem przed blokiem albo nawet szybkie zapytanie
- Co tam słychać u pana sąsiada?
Niestety tempo życia wzrasta, nowe technologie i pralka wcale nie dają wytchnienia w natłoku obowiązków a obserwację lokatorów można zawrzeć w stwierdzeniu :
- No tak, nie ma czasu

4 sytuacyjka
Najważniejsze jest bezpieczeństwo. Ostatnie pogłoski o fali narkomanów wzbudzają lęk i niepokój. Na szczęście przejeżdżające wozy policyjne szybko odbijają wątpliwości a poczucie bezpieczeństwa i możliwość zwrócenia się do służb publicznych zdaje się być przyjazną ostoją. W mieście statystyki są jasne: zmniejszenie przestępczości, zmniejszenie zdarzeń z narkotykami, wymuszeń haraczy i oszustw finansowych balansuje na granicy zera, a poprawność i przyjemność życia w miejscowości przyciąga nowych mieszkańców z innej części kraju. Być może jest to wynik wprowadzonych silnych i stanowczych działań i pracowite wykonywanie programów związanych z bezpieczeństwem. Jeszcze kilka miesięcy, klika lat a chodzenie po godz. 22 będzie kojarzyć się z towarzyskim działaniem niż napawało strachem i niepewnością, jeszcze klika lat a mieszkańcy będą czuć się wolni od ciemnej strony jaką są rozmaite działania przestępcze.

5 sytuacyjka
Ruch w mieście tętni własnym życiem. Każdy przemieszcza się swobodnie i nikt nikomu nie przeszkadza. Nawet przejeżdżające samochody wydają się być ładnie zharmonizowane w czasie tworząc jeden spójny scenariusz, rodem z hollywood w gatunku krainy mlekiem i miodem płynącej. Nic tylko spokojnie pracować, cieszyć się z rodziną, a w weekend udać się na wycieczkę rowerową z dziećmi czy na spacerek z żoną do parku.