czwartek, 28 maja 2015

Otoczenie gwiazdy | Klony cz.12 opowiadania science-fiction

Bronisław Wojciech Linke "Autobus"

Gwiazda nr 1 powoli kreuje sobie otoczenie. Powtarzające się kłamstwa, oszustwa i iluzje prowadzą Pona i ekipe do zamierzonego celu. Jak jedni dostąpili to niech wszyscy dostąpią, "sprawiedliwość" Pona nie zna granic. Nawet otoczenie najbliższych wydaje się być już maksymalne a dzieło stworzenia nie pójdzie na marne.

Uniki w postaci zrobił to, nie skontruje kryją za sobą znakomite konstrukcje wykonane przez Pona. Jego świat dochodzi do źródeł a droga uwieńczona jest światełkiem w środku. Ciężka praca wykonana przez ekipe, wytrwałość i dążenie do upragnionego celu okazały się starym, dobrym środkiem. Praca popłaca - chciało by się powiedzieć.

Napięcie wzrasta przez dalsze zaparcie. Każdy nerwowo spogląda to jeden na drugiego, a pytanie "zgaśnie nam?" spędzają sen z powiek. Jednak Pono przewidział i tą sytuację. Jest sposób by podtrzymać światło, wystarczy ściśle trzymać się określonych komunikatów. Ryzyko istnieje, że coś nie zadziała, że ktoś coś pomyli, jednak nieodparta chęć ujrzenia wszystkich przy stole bierze góre.

Wieczór.
Przelatujące samoloty dają znać o aktualnej sytuacji a helikopter tuż nad głowami daje lampowe sygnały. Samochody, szpilki czy obcasy - wszystko gra harmonijnie z lekką euforią a puszczana muzyka klasyczna śpiewa piękne triumfy. Piły elektryczne, urządzenia gastronomiczne, wszelkie ptactwo i zwierzęta drapieżne, wielbłądy i konie - wszystko kręci się i gawędzi, wpisując się w to wielkie wydarzenie. Brak kontroli pokazuje wspaniałe horyzonty, zalatuje wolnością i swobodą, a sterowanie kojarzy się z czymś nie do dopuszczenia, starym reliktem niewolniczych czasów.

Poranek.
Słońce wzeszło przysłonięte chłodną kołdrą. Zimno, ciężkie chmury i lekki melancholijny nastrój. Braki optymizmu nie zakłócą święta. To już tuż tuż i będzie uczta Pono.

Piter wtrąca się w sprawy społeczności. Na agorze daje komunikaty sprzeczne z istotą życia członków przebywających w bloku. Po dłuższym namyśle jednak pluralizm i wolność słowa wygrywają, a prawo do wypowiedzi reprezentuje demokratyczny światopogląd.




środa, 20 maja 2015

Wystawki, wystawki, wystawki | KLONY cz.11 opowiadania science-fiction

Panta rhei (z greck. wszystko płynie) to obowiązujący trend na blokach. Przepływ jest nie kontrolowany a sam Pono werbalnie komentuje swoje wstawki blogerskie nie mając nad nimi kontroli. Wystawianie prób weszło na stałe do świata, a polscy piloci strzelający do agresora naruszającego przestrzeń powietrzną nadało całości pikanterii. Próba od próby różna. Jedni idą po staremu, skupiają się na rzeczach z otaczającego świata, zagrywkach, przywarach i osobistych preferencjach. Inni innowacyjni futuryści snują wspaniałe wizje przyszłościowe z ciągiem logicznym wydającym się zbudowanym poprawnie, lecz z błędem, który zostaje odkryty.


próby złota


Ciekawe próby / prania:
1. Remont , wymiana mebli i cała otoczka.
Samochód transportowy zaparkował tuż przed oknami Pona i Pitera oraz współlokatorów. Wjechanie na trawnik i udostępnienie miejsca przechodniom na chodniku to bardzo ładne wrzucenie się w oczy i powiedzenie kto tu rządzi. Przechadzki pomiędzy samochodem a lokalem remontowanym, stuki i rozmowy i prezentacja nowego asortymentu podbija ważność wydarzenia, które toczy się na oczach wszystkich. Panowie przechodzą do montażu, urządzenia mechaniczne wchodzą w ruch a ściany wibrują w rytm kręcocych się wierteł. Bacznym obserwatorom jednak czegoś brakuje w całej konstrukcji mieszkaniowej. Otwierające się drzwi i uchylenie rąbka tajemnicy wnętrza odkrywa znakomitą przestrzeń w środku lokalu. Salony Play blednieją w stosunku do pięknych białych wnętrz, dobrze dobranych drzwi oraz wspaniałych mebli kuchennych. Całość ładnie zapakowana w starannym myciu powierzchni z delikatnym zostawieniem białych plamek, które napawają chłodem a u niektórych wzbudzają strach i lęk.

2. Nagłe wejścia z powodu braku wytrzymania
Świat zszedł do gawęd. Od gawędy do gawędy, odmiana przez wszystkie przypadki i operowanie tematyką otaczającego nas świata. Niektórzy schowani głęboko postanowili się nie wychylać. Strategie rozwaliły maksymalne wejścia, które schowanego wprowadzają do szybkiego wybuchu i odkrycia siebie. Wejścia nagłe są bardzo interesujące. Brzmią w przestrzeni, a nie wydają się być malutkimi lokalnymi lecz światowymi skapkami.

3. Próby Pona - jedne lepsze, jedne żenujące
Pono operuje różnymi próbami. Niestety niektóre wprowadzają lekki niesmak i dystyngację spowodu swojej żenującej charakterystyki i kiczowatości. No nic, i takie się znajdują a ich żenadę wrzucam sobie do kategorii "ciekawe do czasu".

czwartek, 14 maja 2015

Blok skórny | KLONY cz.10 opowiadania science-fiction

przykładowy nóż - kozik do obierania grzybów

Ciężką pracą, wytrwałością i niezłomnością ekipa Pona doszła do bloku skórnego. Wysiłek opłacił się a cel uświęca środki. Szybkie wspomnienia okresu harówki napawają uśmieszkiem na twarzy i triumfem. Wszystkie aktywności, działania świecą teraz splotem słonecznym, a monotonia przechodzenia przez trudną drogę zamienia się w jeden program.

Wszystko zeszło na skórę. Kręcenie świata zatacza coraz mniejsze kręgi, a maksymalność już prawie została osiągnięta. Do pełni szczęścia brakuje postawienie przysłowiowej kropki nad i, choć cały świat dał już ekipie 100 procent. Wszystko obserwuje, patrzy z niedowierzaniem i planuje co dalej po bloku skórno-kontrowym. Czas mija, wskazówki przemieszczają się w stronę punktu, który widnieje na widnokręgu. Czy zgaśnie czy dotrwa na zmierzchowym blogu? Jakie kroki poczyni? Czy w ekipie utworzą się autonomiczne plutony? Jakie konstrukcje i jakie opcje zostaną wykonane? Te pytania i inne stają się aktualne. Czas pokaże ...

Do całości brakuje opracowania w temacie skórnym. Jak się to robi, jakich urządzeń używać oraz szczegółowych instruktaży obrazkowych. Być może doktorzy i profesorowie wypowiedzą się w tym temacie i opublikują szerszemu społeczeństwu tą tajemną wiedzę.

W świecie klona panuje spokój. Wycieczki samochodowe, pikniki oraz zakupy w galeriach toczą się wokół "jakiegoś" show, które odbywa się na dalekiej prowincji...

wtorek, 28 kwietnia 2015

Apo | KLONY cz.9 - opowiadania science-fiction

pento - piękne czarne włosy
Pono zostaje jeszcze bardziej odkryty. Okazuje się, iż posiada prawo przez noszenie skóry wybranej. Jednak jego konstrukcja nijak się ma do przestrzegania prawa, oparł ją na niezgodności z prawem, a przyznać mu trzeba iż miał prawo wyboru.

Po długich perturbacjach świat zatrzymał się na tejże skórce. Na samym szczycie Pono dumnie kręci swoim stworzeniem na jednostopniowej skórze a uśmiech rodem z Jokera pojawia się na jego twarzy. Kontra zaiste urasta do najważniejszej sprawy życiowej całej maci Ponowej, a plany i konstrukcje zaczynają nabierać kolorów wieloopcjowych programów, dramaturgii, wyraźnych zwrotów akcji oraz wątków obyczajowych.

Pranie światowe powolutkim ciągiem schodzi na stworzenie. Blogerek zaczyna tętnić blokami, co po chwila ktoś pojawia się a ktoś znika, znikąd przelatujący ptaszek robi wejście bardzo spokojne, lecz dobitnie dziobiące a przechodząca dziewczynka ukradkiem poprawia włosy. Na niebie wieczorem pojawiają się znaki, które przypominają o dziejowych scenach w miasteczku, a świecąca gwiazda od zachodu nie przypomina tych starych z tamtych lat.

Atmosfera robi się gorętsza a napięcie stopniowo skacze to w górę to w dół. Konka próbuje oddalić myśli od benzyny i zapałki, a peryłka stabilnie kroczy po kolejną konstrukcję ogródkową z nowym kwiatuszkiem zakupionym na promocji.

Na blogerku panuje kilka wyróżniających się opcji:
- wejście z kontrą i do skutku,
- ucieczki,
- konstrukcja ściągnięcia skórki,
- konstrukcje wielkościowe.

c.d.n.

niedziela, 22 marca 2015

Bezprawne prawo kontry | KLONY cz.8 - opowiadania science-fiction

Stało się. Pono ściągnął swoją ekipę w maksymalny sposób, że chciało by się powiedzieć, że świecą wśród reszty szarego tłumu. Święci z nieba ściągnięci mają pełne kieszenie, a poziom ich światła jest maksymalnie znakomity. Nadszedł czas by spełnić swoje powinności w stosunku do Pono, by skontrolować bez kontroli występek nienawiści. W całą sprawę jednak wchodzi Piter mówiąc jasno i czytelnie : "Piąte, nie zabijaj" .

Wszechobecne "Marek - kontruj", zaczyna stawać się rutyną na blogu, a rozmaite konstrukcje - plany zawodników stają się dla nich chlebem powszednim. Odkryci przez świat świecą flaczkami i zastanawiają się jak świętować obecność ich Pono wśród swojego stworzenia. Wszelkie próby rozwiązania zagadki schodzą do kontry i gryzienia piachu, a brak ścian wreszcie daje poczucie pełni .... Długa i męcząca wędrówka przez światy, wyrzeczenia i godziny pracy zostały wreszcie uwieńczone dojściem do celu, powrotem do swojego źródła.

Pono z uśmiechem na twarzy przypominającym jokera z Batmana powoli wydobywa z siebie dźwięki:

"FINITTO - ZNAKOMICIE".